A teraz wszystkie moje namysły poszły się kochać. Już nie jestem tak optymistycznie nastawiona. Obraz jego przed oczami cały czas przypomina mi o straconym szczęściu. Nie zasłużyłam sobie na to. Nie zasłużyłam na takie traktowanie.
Nie potrafię ogarnąć swoich myśli. Jak mogłam tak się dać wykorzystać? Dlaczego dalej się tak tym wszystkim przejmuję, powinnam już dawno kopnąć go w dupę. Muszę być silna i nie złamać się. Ale nie wytrzymam tego. Kiedy tylko go zobaczę, jeżeli nie zdąży wyjechać do tego czasu, serce zacznie mi znów pękać. Jest najlepszym przyjacielem, wie o mnie wszystko. Nie muszę nic mówić, żeby wiedział co się dzieje. I znów dam się oplątać. Bo chociaż na chwilę będzie tak wspaniale.
Jestem słaba.
Chciałabym Cię kopnąć w dupę i o Tobie zapomnieć..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz